Czy są to leki zbyt tanie, by dopuścić je do masowego użytku? Czy interesy producentów farmaceutycznych są ważniejsze niż zdrowie ludzi czy ich życie? Gdzie podziała się etyka w świecie medycyny?
Wdrożenie na rynek nowego leku na raka kosztuje około 2,6 miliarda dolarów. Ta niewyobrażalna kwota określana jest też jako „bariera 2,6 miliarda dolarów”. Obejmuje lata badań klinicznych, przeszkody regulacyjne i koszty udanych i nieudanych badań.
Z uwagi na tak ogromny próg finansowy, decyzja o opracowaniu terapii często opiera się bardziej na czynnikach ekonomicznych niż jakichkolwiek innych.
- Kwestia patentu: iwermektyna i fenbendazol
Dlaczego dogłębnie przebadane leki, dobrze znane od dekad, takie jak iwermektyna, fenbendazol czy mebendazol, nie są częścią standardowej opieki onkologicznej?
Niestety: Te leki są „nieobjęte patentem” i ich produkcja kosztuje grosze.
Przeszkoda? Żadna firma farmaceutyczna nie wyda 2,6 miliarda dolarów, aby udowodnić, że tabletka za 10 centów działa, gdyż bez patentu nie będzie miała możliwości odzyskania tej inwestycji.
Skutek? Wysoce obiecujące szlaki biologiczne są ignorowane, ponieważ nie są ekonomicznie „opłacalne” dla przemysłu.
- Nauka: Celowanie w infrastrukturę nowotworową
Podczas, gdy system czeka na nowy lek warty miliardy dla branży, to niezależne badania pokazują, jak działają te wykorzystywane już preparaty:
Fenbendazol i mebendazol: Badania (w tym przeprowadzone na Uniwersytecie Stanforda) pokazują, że te benzimidazole mogą zaburzać strukturalne „rusztowanie” (mikrotubule) komórek nowotworowych i blokować wychwyt glukozy.
_ _ _
Iwermektyna: Nowe dane sugerują, że może hamować komórki macierzyste raka i wzmacniać zdolność układu odpornościowego do rozpoznawania guzów.
***
- Rzeczywistość 2,1% kontra koszt rzędu miliardów dolarów
W kolejnym raporcie zaprezentowane zostanie przełomowe badanie, które pokazuje, że pomimo miliardowych inwestycji, całkowity wkład chemioterapii cytotoksycznej w 5-letnie przeżycie w zaawansowanych nowotworach dorosłych szacuje się na zaledwie 2,1% w USA i 2,3% w Australii.
Skoro „złoty standard” oferuje 2,1% przewagi w przeżywalności kosztem miliardów dolarów, czas przyjrzeć się czynnikom biologicznym, które ekonomia zignorowała.
Źródło: https://substack.com/home/post/p-189477132
[tylko dla celów edukacyjnych w oparciu o dane ekonomiczne]











